SPRIT
Obudziłem się jako nowy i bezbronny źrebak.Mam na imię Spirit mieszkam w Star Stable.
Jestem jeszcze dość małym rorabikom. OK Teraz o moim wyglądzie...Mam jasno brązową sierść,brązowe oczy i czarną grzwę i ogon.
Słyszałem że podobno ma tu przyjechać młoda klacz.Nawet nie wiecie jak się cieszę.
-Mamo kiedy będzie tu ta klacz?-zapytałem
-Po południu chyba-powiedziała mama
Popołudni...
-Mamo,Mamo jedzie!-Poradziłem szczęśliwy
-No widzę synku-Powiedziała spokojnie moja mama
To była średnia przyczepa a w niej piękna brązowa klacz o szarych oczach.
Była taka,taka wyjątkowa.
Czułem coś do niej.
To była najprawdopodobniej...miłość!
-Hej- Powiedziałem miło
-Y. .Hej-powiedziała nieśmiało klacz
-Jestem Spri
-Scarlett
-Piękne imię
-Dziękuję Sprit
-Pobiegamy?
-Jasne-Powiedziała wesoło
Biegalismy tak całe popołudnie.
-Barek-powiedziała śmiejąc się
-Ah tak- biegłem za nią ale on ale ona była szybsza
-Hehe..co jesteś zawolny?-zaśmiałA się
-Nie!Jestem tylko zmęczony- Powiedziałem zdyszany
-Ta jasne hehe
-Chcesz się założyć?
-Tak heh
-Sprit,ScScarlett obiad!-powiedziay nasze mamy
-Dobrze biegniemy
--------------------------------
Przepraszam że takie okropnie krótki post ale dopiero się uczę pisać posty




